Tam jest błąd w tym komiksie, bo to kązdy głupi widzi, że to prusak a nie karaluch.

Źródło:
http://www.demland.info/
Tam jest błąd w tym komiksie, bo to kązdy głupi widzi, że to prusak a nie karaluch.

Źródło:
http://www.demland.info/
No kuuurwa! Mysleliscie ze morsy to takie stare grube baby ktore kapia sie zima w Baltyku? Blad! Mors to jest kurwa najbardziej zajebiste zwierze na swiecie odkad zmarl ostatni dinozaur! W tym filmie zawarte jest wszystko, co moglbym co prawda probowac wyrazic slowami, ale skonczyloby sie pewnie na tym, ze zapisalbym cala strone slowami „o” i „kurwa”, uswiadamiajac sobie, ze zadna poezja swiata nie jest w stanie opisac tego co naprawde czuje. Komentarze wydaja sie zbedne.
„[23:15:55] <G> no z tym ze kazdy ma wady, albo wady w charakterze, albo wady w postaci wadliwej matki ![]()
[23:16:06] <G> kwestia tego zeby znalesc taka osobe z wadami ktore beda nam odpowiadaly
[23:16:08] <T> no. tudziez pepowiny ;/
[23:16:25] <G> heh, to trzeba bylo go trzymac od matki z daleka ![]()
[23:16:27] <U> Morsy nie maja wad
[23:16:32] <G> o
[23:16:32] <U> nawet nie wiem czy maja matki
[23:16:46] <G> no wlasnie morsy to ssaki czy ryby
[23:16:48] <G> czy z jaj sie rodza?
[23:16:49] <G> ![]()
[23:17:22] <U> one sie chyba materializuja ze skondensowanej zajebistosci
[23:19:00] <G> that is very posslible”
Bede sie treszczal, bo zalezy mi na czasie, kojarzycie na pewno „Rasputina” Boney M.
I tam jest to o kocie, co mnie zawsze intrygowalo
„there was a cat that really was gone”
Nie mowcie ze was nie. Szukalem odpowiedzi, byly rozne wytlumaczenia, ale zadnego sensownego. W calym internecie tego nie ma, a ja kurwa dzisiaj wymyslilem. Tu chodzi o kota Schrödingera kurwa.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kot_Schr%C3%B6dingera
No jak kurwa nie jak tak. Ryzykuje, ale swiat musi poznac prawde. Jesli cos mi sie stanie, to nie bedzie wypadek. To znaczy ze mnie znalezli. Mnie, Chojnosia. To nie Urban dodal ten wpis. Jego zostawcie w spokoju! Slyszycie???
I jeszcze jak sie powtarza szybko „Rasputin” to wychodzi prawie „sra Putin”
Nic się nie dzieje ostatnio, to i se czasem pogadamy:
Urban 1:33:47
przeciez ja non stop powtarzam
Urban 1:33:57
ze lata 70 w polsce
Urban 1:34:04
to jest chujnia jak sie patrzy
Urban 1:34:09
pod wzgledem muzyki
Urban 1:34:23
popularnej
Rafal 1:34:24
ogolnie Polska to jest chujnia pod wzgledem muzyki
Rafal 1:34:46
trybadurzy skaldowie
Rafal 1:34:55
co to ma w ogole byvc
Urban 1:35:03
no
Urban 1:35:12
:<
Urban 1:35:23
bo tu kurwa nie bylo murzynow
Rafal 1:35:27
w sumie
Rafal 1:35:31
mozesz miec racje
Urban 1:35:37
polacy to sie kurwa nigdy nie potrafili urzadzic
Rafal 1:35:43
stany:
hendrix, jackson, wonder
Rafal 1:35:53
Polska:
olisadebe
Urban 1:35:56
polska: olisadebe
Rafal 1:35:57
i to z importu
Rafal 1:36:01
DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
Urban 1:36:05
![]()
Z Bartem też se czasem gadam:
Rafal 23:28:51
bez kitu jak ona mi sie nie podoba
Rafal 23:29:05
ma tylko duze cycki i nic wiecej
Bart 23:29:42
styknie;d
Jest.
Kwestia raczej tego jak zimno jest. Otóż dzisiaj wpadłem na pomysł utworzenia własnej skali chłodu. Mam narazie dwa stopnie.
Stopień 1. Otóż kupiłem se kiedyś buty z ukrytą funkcją „rozwiąż kurwa sznurówki po 50 metrach marszu”. Oczywiście funkcja była ukryta, ot taka niespodzianka. W każdym razie dzisiaj jest tak zimno, że nie chciało mi się rąk wyjmować, żeby te sznurówki zawiązać. I tak se szedłem se. Tylko jedna uwaga – nie można zapomnieć o założeniu rękawiczek gdy już zmuszeni jesteśmy założyć takie buty. Wiadomo, jak już się człowiek wypierdoli o te sznurówki, to z rękami w kieszeniach marne szanse, żeby się nie wyjebać na ryj. (Na schodach w szczególności).
Stopień 2. Gile w nosie zamarzają i tak śmiesznie kłują przy oddychaniu.
No. to było na tyle. Termometr wydaje się zbędny.
Urban i Dżudi mi zawracają głowę, żebym coś napisał. A że akurat nostalgia mnie dopadła, to proponuję Wam Under The Bridge’a Red Hotów:
Jest to wyjątkowe nagranie albowiem:
No. to tyle.
A. jeszcze jedno. Wiedzieliście, że jak się wyciska pryszcza na uchu to można usłyszeć odgłos jaki ta czynność wydaje!

Jak w temaaacie nooo… Se tak pomyslalem kurwa ze no ja pierdole, nie wiem co robic, no normalnie no wczesniej juz na poczatku wakacji taka liste sobie zrobilem nie, i tam mam wypisane takie rzeczy co moge robic jak nie wiem co robic. No i tak se akurat nie wiedzialem co robic to patrze na ta liste, a tam co kurwa? Nic! Same jakies takie kurwa bezsensu pierdoly co mi sie ich nie chce robic. Takie ze kurwa chyba na poczekaniu bym se juz lepsze wymyslil niz na tej liscie powypisywalem kurwa w pocie kurwa czola. No i se tak wlasnie na poczekaniu wymyslilem ze zaloze bloga! Ale to tez chuj strzelil, bo se przypomnialem se ze ja przeciez juz mam bloga. No to z kolei taki lepszy troche pomysl mi przyszedl do glowy, ze wejde na tego bloga to se popatrze czy Rafal czegos se nie napisal nowego czy cos kurwa. No. I jak juz weszlem, to patrze ze tam to normalnie ciut nie moja lista, takie pierdoly. Rafal cos o kranie, kuurwa, ze ja kurwa nic nie rozumiem o co mu chodzi kurwa, a sie tylko zestresowalem i nie wiem teraz czy tam mozna wchodzic do tej lazienki czy nie, i ja kran przeciez w czerwcu czyscilem kurwa, a tam ktos juz ze my nie myjemy i w ogole kurwa. Jeszcze weszlem w te takie ostatnie komentarze no to ja pierdole. Zip jakiegos dopierdolil chyba ze 300 slow, no jak na jakies FC kurwa normalnie, no i sie pytam KTO CI TO KURWA BEDZIE CZYTAL jeden kurwa z drugim co??

When you see it, you’ll shit bricks. Od momentu jak sobie to uświadomiłem, trochę boję się wchodzić do łazienki
Postanowiłem (bez wiedzy Urbana, ale zgodził się ex-post) uruchomić na blogasku nową serię – „Dude seriously, wtf?”. Będziemy w niej opisywać co się tam dzieje panie w internecie śmiesznego. Takie jest założenie, ale pewnie jak zwykle wszystko się pójdzie. W każdym razie na dobry początek Keyboard Cat!
Kotek sam w sobie już dawno stał się internetową gwiazdą. Teraz film z jego udziałem posłużył do stworzenia nowego masowego ruchu w internecie. Zaserwuję Wam drodzy czytelnicy jeden z moich ulubionych „Play him off… „
Więcej na stronie: http://playhimoffkeyboardcat.com/
Natomiast tutaj nudny wywiad z kolesiem, który to chyba zainicjował. Zamiast tego obejrzycie sobie lepiej kilka innych kibord katów!
Jako że słyszy się ostatnio pogłoski jakoby blog umarł i żyć przestał umieszczam na dowód jego żywota film, który pogłoski łacno i z gracją dementuje: