Dysputy muzyczno cyckowe

Posted in muzyka, nasza szara smutna rzeczywistość, p*******nie tagi , , , on Luty 2, 2010 by chojnosdiscoqueen

Nic się nie dzieje ostatnio, to i se czasem pogadamy:

Urban 1:33:47
przeciez ja non stop powtarzam
Urban 1:33:57
ze lata 70 w polsce
Urban 1:34:04
to jest chujnia jak sie patrzy
Urban 1:34:09
pod wzgledem muzyki
Urban 1:34:23
popularnej
Rafal 1:34:24
ogolnie Polska to jest chujnia pod wzgledem muzyki :P
Rafal 1:34:46
trybadurzy skaldowie
Rafal 1:34:55
co to ma w ogole byvc
Urban 1:35:03
no
Urban 1:35:12
:<
Urban 1:35:23
bo tu kurwa nie bylo murzynow
Rafal 1:35:27
w sumie
Rafal 1:35:31
mozesz miec racje
Urban 1:35:37
polacy to sie kurwa nigdy nie potrafili urzadzic
Rafal 1:35:43
stany:
hendrix, jackson, wonder
Rafal 1:35:53
Polska:
olisadebe
Urban 1:35:56
polska: olisadebe
Rafal 1:35:57
i to z importu
Rafal 1:36:01
:D DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
Urban 1:36:05
:D

Z Bartem też se czasem gadam:

Rafal 23:28:51
bez kitu jak ona mi sie nie podoba
Rafal 23:29:05
ma tylko duze cycki i nic wiecej
Bart 23:29:42
styknie;d

Czy w zimie jest zimno?

Posted in nasza szara smutna rzeczywistość, p*******nie, teorie spiskowe tagi , , on Grudzień 15, 2009 by chojnosdiscoqueen

Jest.

Kwestia raczej tego jak zimno jest. Otóż dzisiaj wpadłem na pomysł utworzenia własnej skali chłodu. Mam narazie dwa stopnie.

Stopień 1. Otóż kupiłem se kiedyś buty z ukrytą funkcją “rozwiąż kurwa sznurówki po 50 metrach marszu”. Oczywiście funkcja była ukryta, ot taka niespodzianka. W każdym razie dzisiaj jest tak zimno, że nie chciało mi się rąk wyjmować, żeby te sznurówki zawiązać. I tak se szedłem se. Tylko jedna uwaga – nie można zapomnieć o założeniu rękawiczek gdy już zmuszeni jesteśmy założyć takie buty. Wiadomo, jak już się człowiek wypierdoli o te sznurówki, to z rękami w kieszeniach marne szanse, żeby się nie wyjebać na ryj. (Na schodach w szczególności).

Stopień 2. Gile w nosie zamarzają i tak śmiesznie kłują przy oddychaniu.

No. to było na tyle. Termometr wydaje się zbędny.

Ram tam tiramtam tam

Posted in filozofia, muzyka, p*******nie, prusack poleca tagi , , , , , on Grudzień 4, 2009 by chojnosdiscoqueen

Urban i Dżudi mi zawracają głowę, żebym coś napisał. A że akurat nostalgia mnie dopadła, to proponuję Wam Under The Bridge’a Red Hotów:

Jest to wyjątkowe nagranie albowiem:

  1. Flea ma szmatę na ryju
  2. John jest ubrany jak bezdomny w zajebiste sweterki
  3. Przed występem John jebnął focha na cały zespół i zagrał piosenke w dziwny sposób
  4. Zagrał ją tak dziwnie, że musiał pokazać Kiedis’owi kiedy ma wejść z wokalem :D
  5. 3  miesiące potem opuścił zespół i zaczął ćpać

No. to tyle.

A. jeszcze jedno. Wiedzieliście, że jak się wyciska pryszcza na uchu to można usłyszeć odgłos jaki ta czynność wydaje! :D

No kuurwa

Posted in p*******nie tagi , , , on Sierpień 4, 2009 by urbanboogie

Jak w temaaacie nooo…  Se tak pomyslalem kurwa ze no ja pierdole, nie wiem co robic, no normalnie no wczesniej juz na poczatku wakacji taka liste sobie zrobilem nie, i tam mam wypisane takie rzeczy co moge robic jak nie wiem co robic. No i tak se akurat nie wiedzialem co robic to patrze na ta liste, a tam co kurwa? Nic! Same jakies takie kurwa bezsensu pierdoly co mi sie ich nie chce robic. Takie ze kurwa chyba na poczekaniu bym se juz lepsze wymyslil niz na tej liscie powypisywalem kurwa w pocie kurwa czola. No i se tak wlasnie na poczekaniu wymyslilem ze zaloze bloga! Ale to tez chuj strzelil, bo se przypomnialem se ze ja przeciez juz mam bloga. No to z kolei taki lepszy troche pomysl mi przyszedl do glowy, ze wejde na tego bloga to se popatrze czy Rafal czegos se nie napisal nowego czy cos kurwa. No. I jak juz weszlem, to patrze ze tam to normalnie ciut nie moja lista, takie pierdoly. Rafal cos o kranie, kuurwa, ze ja kurwa nic nie rozumiem o co mu chodzi kurwa, a sie tylko zestresowalem i nie wiem teraz czy tam mozna wchodzic do tej lazienki czy nie, i ja kran przeciez w czerwcu czyscilem kurwa, a tam ktos juz ze my nie myjemy i  w ogole kurwa. Jeszcze weszlem w te takie ostatnie komentarze no to ja pierdole. Zip jakiegos dopierdolil chyba ze 300 slow, no jak na jakies FC kurwa normalnie, no i sie pytam KTO CI TO KURWA BEDZIE CZYTAL jeden kurwa z drugim co??

Nasz kran nas nienawidzi :(

Posted in nasza szara smutna rzeczywistość, teorie spiskowe tagi , , on Lipiec 5, 2009 by chojnosdiscoqueen

kran

When you see it, you’ll shit bricks. Od momentu jak sobie to uświadomiłem, trochę boję się wchodzić do łazienki :(

Play him off, keyboard cat!

Posted in Dude seriously wtf? tagi , , on Czerwiec 7, 2009 by chojnosdiscoqueen

Postanowiłem (bez wiedzy Urbana,  ale zgodził się ex-post) uruchomić na blogasku nową serię – “Dude seriously, wtf?”.  Będziemy w niej opisywać co się tam dzieje panie w internecie śmiesznego. Takie jest założenie, ale pewnie jak zwykle wszystko się pójdzie. W każdym razie na dobry początek Keyboard Cat!

Kotek sam w sobie już dawno stał się internetową gwiazdą. Teraz film z jego udziałem posłużył do stworzenia nowego masowego ruchu w internecie. Zaserwuję Wam drodzy czytelnicy jeden z moich ulubionych “Play him off… “

Więcej na stronie: http://playhimoffkeyboardcat.com/

Natomiast tutaj nudny wywiad z kolesiem, który to chyba zainicjował. Zamiast tego obejrzycie sobie lepiej kilka innych kibord katów!

Blog, który nie może zginąć

Posted in nasza szara smutna rzeczywistość, poezja, teorie spiskowe on Maj 28, 2009 by chojnosdiscoqueen

Jako że słyszy się ostatnio pogłoski jakoby blog umarł i żyć przestał umieszczam na dowód jego żywota film, który pogłoski łacno i z gracją dementuje:

“Spiritual Nonsense”

Posted in filozofia, muzyka, poezja tagi , , , , on Styczeń 21, 2009 by urbanboogie

Drodzy Czytelnicy! Jako ze dawno nie pisalem na Prusaczej Norze nic smiesznego ani mądrego, postanowilem ze podtrzymam tradycję i opublikuję dziś coś pięknego i niebanalnego. Będzie to wiersz. Tak tak! WIERSZ! Ale nie jakas idiotyczna rymowanka jak te, którymi zwykł nas raczyć Mickiewicz albo Rafal. Skąd ten pomysł pytacie? Uczestniczyłem dziś rano w zajęciach z literatury anglojęzycznej. Jak zwykle omawialiśmy jakieś pierdy i nagle wpadłem na pomysł, żeby samemu coś takiego stworzyć. Z pomocą przyszły mi slajdy pani doktor o życiorysie i poezji tego bubka co to o nim rozprawialiśmy – pełne mądrych, aczkolwiek trudnych do zrozumienia zbitek słów. Wychwytując i zapisując w kolumnie te najfajniej brzmiące, bez ingerowania kolejność wersów tudzież porządek wyrazów, w ciągu 5 minut udało mi się wygenerować ciężki w odbiorze, emanujący tajemniczością i niepokojem, opowiadający nie-do-końca-wiem-o-czym, ale całkiem spójny tekst. Mam nadzieję że każdy z Was będzie w stanie odnieść go do własnej rzeczywistości, być może dzielicie z podmiotem lirycznym dręczące poczucie lęku lub potrzebę odpowiedzi na odwieczne pytania nękające ludzkość. Może tak jak on żyjecie w ciągłym rozdarciu, poszukujecie duchowego połączenia z transcendentnymi bytami, a jednocześnie se myślicie co to sie stanie jak sie już połączycie i będzie chujowo. Zapraszam do wspólnych przemyśleń i dyskusji na temat “co autor miał na myśli”. A w ogóle to taki bardziej tekst piosenki metalowej jest (lub raczej progresywno-metalowej, ze względu na nieregularną ilość wersów) niż wiersz i to fajniej brzmi wygrołlowane.

*   *   *   *   *

“Spiritual Nonsense”

Subsequently appearing
A vision, revisited vision!
History and occult
in juxtaposition of symbols.

Received messages from ghosts
In which this reality
may be conveyed.
Its arbitrary nature…

The possibility of conveyance
of meanings even more questionable.

Deprive symbol of its meanings!

The world of images
- a lake you cannot reach
unless your mind is open.

Be able to recapture
hundreds of elemental particles
through centuries changing
every single sound,
the omnisensual intense world.

*   *   *   *   *

Nie przechodź obojętnie…

Posted in filozofia, nasza szara smutna rzeczywistość, p*******nie tagi , , on Styczeń 6, 2009 by chojnosdiscoqueen

Witajcie. Ten post jest pisany, gdyż mi się nie chce (i tutaj pytanie do was drodzy czytelnicy – czy w tym wyrażeniu słowo “chce” powinno być napisane z literką “ę”?). A jak mi się nie chce to zaczynam myśleć. Zazwyczaj nie o tym, o czym aktualnie powinienem. Piszę to, gdyż właśnie moimi przemyśleniami chciałbym się teraz z Wami podzielić. Otóż w dzisiejszych czasach dużo uwagi poświęca się takim chorobom jak dysleksja, dysgrafia czy ADHD. Moim jednak skromnym zdaniem chorobą, jakże z resztą ważną, którą bezlitośnie się pomija jest lenistwo. Pomyślmy przecież o ludziach leniwych jako o ludziach z poważnym zaburzeniem psychicznym. Ale nie zatrzymujmy się tylko na tym. Pomyślmy jak ciężko takim ludziom, z natury leniwym, żyć w dzisiejszym świecie. Weźmy takiego człowieka, któremu zawsze się chce. Jakież on ma lekkie i wspaniałe życie! Gdzie się nie ruszysz: “zrób to”, “zrób tamto”. Taki wiecznie chętny człowiek musi przeżywać ciągłą, niekończącą się euforię, taki wieczny mentalny orgazm.

Spójrzmy natomiast na taki świat oczami człowieka leniwego. Co on przeżywa! Na każdym kroku napotyka sięna coś, co jest kompletnie niezgodne z jego naturą – musi coś robić. Taki człowiek wtedy cierpi. Bardzo cierpi. Cierpi on tym bardziej, gdyż zwykle musi on robić rzeczy, których nienawidzi, czyli w zasadzie cokolwiek.

Moi drodzy. Spójrzmy wreszcie prawdzie w oczy, nie odwracajmy twarzy i  nie udawajmy, że nie ma żadnego problemu – lenistwo, to prawdziwa, nieuleczalna i cieżka choroba. Zaakceptujmy zatem ludzi dotkniętych tym smutnym schorzeniem i pozwólmy im żyć na ich sposób, jedyny, w jakim mogą być szczęśliwi.

Chan chan.. 4Chan?

Posted in muzyka, nasza szara smutna rzeczywistość, p*******nie tagi , , , , , on Styczeń 4, 2009 by chojnosdiscoqueen

Tak tak, moi drodzy, prusacza żyje i ma się całkiem nieźle! Trochę czasu nas tu nie było, ale to nie znaczy, że skończyliśmy. Jako zadośćuczynienie za tak długi czas posuchy, prezentujemy kolejną soczystą, ociekającą whisky notkę. Ale zanim notka, czas dla naszych sponsorów, którymi dzisiaj są literka “D” jak Dżudi oraz liczba 28. Nie pytajcie dlaczego. Po prostu liczba 28, a jeżeli ktoś ma z tym problem, to.. Ekhm.  Wróćmy do notki. Otóż dzięki Dżudi, możemy od pewnego czasu cieszyć się z Urbanem przeniesamowitymi kostkami lodowymi w kształcie gitar!:

Gitary lodowe

Gitary lodowe

Urban ze swoim nowym Jazz Basem

Urban ze swoim nowym Jazz Basem

Między innymi one zainspirowały nas do:

Whiskey

Whiskey

O tym, co było potem pisać nie będę. Dalszy ciąg możecie dopowiedzieć sobie sami. Aby jednak trochę ułatwić Wam sprawę zapodaję 2 piosenki:

Do następnej notki!