Drut
Drogi pamietniczku, sie obudzilem dzisiaj pozno i zaspalem i jak wstalem to Rafala juz nie bylo. Zostaly po nim tylko kapcie i telefon gluchy. I laptop i gitara i telewizor, troche jedzenia w lodówce, bułka z makiem na blacie, aparat i palma wielkanocna na półce. Poza tym fchuj jakichs niepotrzebnych ksiazek, ale to tez sie sprzeda jakims glupim studentom, albo żulom, co by mogli sie nacieszuc odrobina ciepla w zimowe wierzory. Uczyczam jego odejśćie minutą ciszy, wiernie mi slużyl ale sie zużyl :<