Etyka
Tak sobie siedzialem wlasnie nad literatura angielska, gdy nagle nasunal mi sie taki problem natury etycznej. Kiedys pewien kolega mojego kolegi powiedzial, że kiedy słyszy rozpedzajacy sie motocykl (tak ju noł, siedzisz sobie nad literatura angielska o 3 rano i za oknem slyszysz wwww… wwwww… WWWWWW!), to zawsze w glebi duszy mysli: “Rrrrrozwal sie. Rrrozwal sie.” Czy to znaczy ze jestem zlym czlowiekiem? Tzn. ten kolega. Czy jest zly… Kolega kolegi no. Czy to cos zlego ze czasem wymaga sie od zycia odrobiny rozrywki?
Ten wpis został dodany czerwiec 19, 2008 o 1:39 am i widnieje w filozofia tagi chuj, etyka, literatura, motoryzacja, rabarbar, twoja stara, wwwwwww. Możesz śledzić odpowiedzi do tego wpisu poprzez RSS 2.0 Możesz zostawić odpowiedź, albo trackback ze swojej strony.
czerwiec 19, 2008 @ 10:11 am
Drogi Urbanie. Nie jesteś złym człowiekiem. Tzn. Twój kolega nie jest. Tzn. kolega kolegi. W zasadzie to nie wiem czy on nie jest bo go nie znam. No ale Ty na pewno nie jesteś. No a takie myślenie, które opisałeś jest przejawem troski o takiego motocyklistę. Twój kolega podświadomie pragnie zapobiec tragicznemu wypadkowi, który podświadomie troszcząc się o nieszczęsnego kierowce pojazdu jednośladowego przewiduje.
Mnie też wk***iają.
czerwiec 19, 2008 @ 11:34 am
Drogi Urabanie,
twój kolega twojego kolegi na pewno jest krypto gejem. Tak naprawdę nie wkurza się na motocyklistów tylko na to, że nie może sobie z nimi pojeździć, chwytać się ich umięśnionych torsów i napiętych ud pod tą niesamowicie seksowną skórą. Jest zmuszony do ciężkiej i mozolnej pracy podczas gdy hormony mu buzują a wyobraźnia jest niesamowicie pobudzona. Zalecanym sposobem radzenia sobie w takich sytuacjach jest udanie się do toalety w celu rozładowania napięcia w kartofelkach.
powodzenia!
czerwiec 19, 2008 @ 4:01 pm
Ja sie boje chodzic do kibla odkad te numery znalazlem… Musze poczekac az Rafal wroci, razem bedzie jakos razniej…